
NIE KRADNIJ!
Cena gry pudełkowej w dniu premiery to średnio 189zł. W cenę wchodzą wszystkie koszty logistyczne, wytłoczenia płyty, wydrukowania, itp. Wszystko kosztuje. W cyfrowej dystrybucji także trzeba ponieść pewne koszta. Serwerów itp, lecz jest to powiedzmy jednorazowe wrzucenie gry na serwer, a potem pobierajcie ile dusza pragnie. Dlaczego w takim razie bywa tak, że gry są droższe? Dobrym przykładem jest Halo: Reach które kosztowało 219zł jeszcze swojego czasu. Matko skąd taka cena? Pudełkowa w dniu premiery była tańsza, a dodajmy do tego, że grę mam tylko na dysku, nie widzę jej, nie dotknę! Półka staje się pusta.
NIE POŻĄDAJ GRY BLIŹNIEGO SWEGO!
Wydawcy cierpią z powodu obrotu grami używanymi. Wiadomo kij ma dwa końce. Z punktu widzenia takiego EA, chciałoby się dostawać pieniądze za każdą sztukę, a gracza kupić jak najtaniej. Co się stanie, kiedy kupowane gry będą przypisywane do konsoli, lub konta? Obecnie i tak znana jest mania kont silver. A jak to ma wyglądać w przyszłości? "Poczekaj... Muszę przelogować konto i gramy!". Mówię stanowcze nie!
LUBIĘ DOTYKAĆ!
Jak mówiłem we wstępie. Jestem graczem starej daty. Uwielbiam pudełka! Chwalić się swoją kolekcją! Gdy wejdzie cyfrowa dystrybucja, co zrobię? Pokażę listę gier które kupiłem? Nic więcej? Sądzę, że to już nie będzie to samo. Nie będzie tej ekscytacji. Nie będzie niczego, jak to mówiła pewna znana persona.
MAM OCHOTĘ ZAGRAĆ W...
Konsole posiadają swój dysk. Dyski swoją pojemność. Gry ważą swoje GB. Nowa generacja to skok jakościowy. Skok w rozmiarze gry, i jak dobrze wiemy, pojemność dysku twardego kiedyś się skończy. Co wtedy? Usuwamy starą grę! A jeśli przyjdzie mi na nią ochota? Nie włożę płyty i nie odpalę gry! Muszę ściągnąć ileś tam GB, poczekać określony czas. Dobra, w ten sposób odechciało mi się grać w starocie. A polskie łącza są aktualnie trochę ograniczone.
PRZESTĘPCY INTERNETOWI
Mamy swoje konto, do którego przypisane są gry. Hasła pilnuje jak oka w głowie, ale co jeśli pewnego dnia zobaczę komunikat: "Hasło niepoprawne". Milion prób! Wyrwane włosy! Przyśpieszone bicie serca! Co jeśli ktoś ukradnie mi konto, a wraz z nim całą kolekcję gier. Postępowanie pewnie będzie wszczęte, ale do tego czasu z konta raczej korzystać nie będę mógł. Pieniądze wydane pójdą się walić, i zostanę z niczym. Aktualnie przynajmniej stracę tylko GS i jakieś gry Arcade w które raczej nie zagram drugi raz.
Szczerze? Mógłbym tu pisać i pisać, dlaczego nie chcę cyfrowej dystrybucji. Spodziewam się, że gry spotka ten sam los co muzykę, gdy wprowadzano mp3. Wtedy raczej nie pozostanie mi nic innego jak przyzwyczaić się do panujących standardów, i rozsądniej dobierać gry, ograniczając kupioną ilość. Nie kupię już przecież używki. Jeszcze zastanawia mnie jedno. Co z grami których nikt nie kupuje? Znikną z marketplace? Po co mają zapychać serwer? Przy wersji pudełkowej jest jakiś cień szansy, że grę znajdziesz na jakiejś aukcji.
Przy cyfrowej dystrybucji będzie tylko cienka granica między uczciwym graczem a 'piratem'.
Dlatego jestem przeciwny CYFROWEJ DYSTRYBUCJI!

Logowanie





















